7.2.34 Piękna seria przerwana. Korona przegrywa „Świętą Wojnę”
Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
FOT. Krzysztof Kolasiński
FOT. Krzysztof Kolasiński
Piękna seria przerwana. Korona przegrywa „Świętą Wojnę”
Maciej Piętka
12 miesięcy temu

W meczu 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała z Radomiakiem Radom 1:3. Jedyną bramkę dla kielczan zdobył Pau Resta.

Przed rozpoczęciem spotkania na murawie Exbud Areny wystąpił Liroy, który zagrał słynnego „Scyzoryka”. Kielecki raper rozbujał Złocisto-Krwistą publiczność, a w rytm słynnego utworu wpasowali się też podopieczni Jacka Zielińskiego. Koroniarze zaczęli mecz od wysokiego pressingu, który bardzo szybko dał efekt. Już w trzeciej minucie po rzucie rożnym i precyzyjnym zagraniu Pięczka, bramkę otwierająca wynik zdobył powracający do pierwszej jedenastki Pau Resta.

Niestety tuż po niej inicjatywę przejął Radomiak i dość szybko doprowadził do wyrównania. Z lewej strony urwał się Wolski, jego wrzutki nie przeciął Smolarczk, a piłkę do siatki po strzale głową skierował Marco Burch.

W dalszej części pierwszej połowy gra mocno się wyrównała. Korona kreowała zagrożenie głównie po stałych fragmentach, jednak zarówno Długoszowi jak i Dalmau nie udało się powtórzyć zagrania swojego kolegi z defensywy. Dobrą okazję miał również Pedro Nuno, lecz uderzył wysoko nad poprzeczką.

Korona lepiej weszła również w drugą część spotkania. Długimi fragmentami na Exbud Arenie pachniało nie tylko konsumowanymi gdzie nie gdzie kiełbaskami, ale również golem dla Korony. Gol ten powinien przyjść już w 68 minucie. Kielczanie po raz kolejny dobrze rozegrali rzut rożny. Dogranie Błanika zostało przedłużone przez Dalmau, futbolówka obiła się od ustawionego na długim słupku Trojaka i niestety zamiast ugrzęźnąć w siatce... poleciała w drugą stronę. 

Ta nieskuteczność zemściła się kilka minut później. Prostopadłą piłką obsłużony został Capita. Angolczyk z łatwością minął Mamlę i wyprowadził Radomiaka na prowadzenie. Po długim oczekiwaniu na decyzję VAR-u gol został ostatecznie uznany.

Korona musiała więc gonić wynik, a trener Jacek Zieliński desygnował na murawę drugiego napastnika pozbywając się przy okazji jednego z obrońców. Niestety mimo prób to nie kielczanie zdobyli ostatnią bramkę w spotkaniu. Już w doliczonym czasie gry z obrońcami gospodarzy ponownie zabawił się Capita i pewnym strzałem skompletował dublet. Pierwsza porażka w lidze w tym roku stała się faktem.

Korona Kielce – Radomiak Radom 1:3 (1:1)

Bramki: Resta 3’ – Burch 10’, Capita 75’, 90+4’

Korona: Mamla – Zwoźny (Godinho 60’), Trojak, Smolarczyk (Szykawka 84’), Resta, Pięczek – Nono, Pedro Nuno (Strzeboński 84’) – Długosz (Błanik 60’), Fornalczyk – Dalmau

Radomiak: Kikolski – Burch, Agouzoul, Kingue, Pestka – Ramos (Alves 64’), Wolski (Ouattara 86’), Jordao (Golubickas 72’) – Grzesik, Perotti (Dadashov 64’), Tapsoba (Capita 64’)

Żółte kartki: Resta 12’, Pedro Nuno 28’ – Jordao 27’, Dadashov 67’, , Capita 90+4’, Golubickas 90+6’

Sędzia: Szymon Marciniak

Widzów: 14 125

CZYTAJ DALEJ

0.107 ms