7.2.34 „Od teraz zaczynamy nowy rozdział”
Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Industria Kielce
Fot. Industria Kielce
„Od teraz zaczynamy nowy rozdział”
Michał Gajos
2024 września 07, 22:05

Po sobotniej porażce w Superpucharze Polski w szeregach Industrii Kielce nie ma wielkiej rozpaczy. Przez wicemistrzów kraju przemawia chęć rewanżu, ale przede wszystkim przygotowania się do wyzwań nowego sezonu.

Industria Kielce przegrała w łódzkiej Atlas Arenie z Orlen Wisłą Płock 23:27 i znów musiała uznać wyższość odwiecznego rywala. Tym razem jednak Nafciarze wygrali w dużo bardziej przekonujący sposób, niż miało to miejsce choćby w obu finałowych spotkaniach o mistrzostwo Polski sezonu 23/24.

– W najważniejszym momencie drugiej połowy zabrakło zimnej krwi przy rzutach na bramkę Alilovicia. Drużyna z Płocka w tym elemencie była bardzo skuteczna, dlatego trudno było ją dopaść. Mecz był bardzo wyrównany, zwłaszcza na początku spotkania. My graliśmy falami. To wybijało nas z rytmu. Musimy popracować nad koncentracją. Na plus bramka i obrona, tu nie ma zastrzeżeń – ocenił Krzysztof Lijewski.

Kielczanie muszą i chcą szybko wziąć się w garść. Za cztery dni czeka ich bowiem premierowa batalia w nowej kampanii Ligi Mistrzów. – Superpuchar był spadkową tego, co było w minionym sezonie. Od teraz zaczynamy nowy rozdział. Dla nas najważniejsze jest przygotować się do meczu z Zagrzebiem, a na rewanż z Płockiem przyjdzie czas – dodał asystent Talanta Dujshebaeva.

W sobotę w stolicy Łódzkiego doszło do historycznego wydarzenia – rozegrano pierwszy Superpuchar kraju w tej dyscyplinie. Jak odbierają nowy format sami bohaterowie sportowej rywalizacji?

– Idea Superpucharu jest fajna, a więc otwieranie się na rynki mniej zaangażowane w piłkę ręczną. Z założenia będzie to kolejna okazja to starć z Płockiem, bo mamy dwa dominujące w kraju zespoły, więc kursy u bukmacherów na to, że będziemy się z nimi spotkać są bardzo małe. Z perspektywy zawodniczej można powiedzieć, że dążymy do rozgrywania coraz większej liczby meczów. Taki jest niestety trend w każdym sporcie – przyznał Tomasz Gębala.  

CZYTAJ DALEJ

0.102 ms